VI liga – 4 kolejka. Smutny powrót znad morza.

Nieudany wyjazd zanotowali w 4 kolejce piłkarze BZB.

Co prawda w drugiej minucie lewą stroną “urwał się” Jagusz i dokładnie dograł w pole karne do Gastona, który strzałem z pierwszej piłki pokonał bramkarza gospodarzy, jednak jeszcze przed przerwą był remis: w 29 minucie na strzał z przed pola karnego zdecydował się Jepsson i precyzyjnie przymierzył przy słupku nie dając szans na skuteczną interwencję Domerackiemu.

Po zmianie stron mający przewagę w środku pola gospodarze przeważali i dwukrotnie udokumentowali przewagę: w 61 minucie solowy rajd wykończył strzałem z 10 metrów Geusen a w 85 minucie gości dobił Raczy. BZB okazję stworzyli sobie tylko po stałym fragmencie gry – w 75 minucie Bernegger z wolnego trafił w poprzeczkę.

Moskey, prezes BZB:

Trochę irytujące są gole, które tracimy – mamy przewagę w obronie 60 do 40 i tracimy trzy bramki… my mamy przewagę na jakiejś pozycji i z trzech sytuacji nie wykorzystujemy żadnej. Dziś nie mieliśmy atutów, żeby postraszyć gospodarzy, na następne mecze, szczególnie z Rybnikiem będziemy musieli wymyślić jakąś inną taktykę.

About Biało-zieloni.net