VI liga. 12 kolejka – wymęczony remis.

Kolejny ważny punkt wypracowali piłkarze Biało- Zielonych i wciąż są na dobrej drodze do utrzymania czwartego miejsca w lidze.

Ustawieni w formacji 5-5-0 gospodarze mieli za zadanie przede wszystkim nie stracić bramki. Plan ten omal nie posypał się już w 3 minucie, gdy Humphries tak nieudolnie wybijał piłkę, że trafił w kolegę z drużyny, spadła ona pod nogi Carlstada, który strzelił z powietrza ale minimalnie spudłował.  BZB nieoczekiwanie stworzyli sobie sporo sytuacji ale pchali się głównie prawą stroną, jak np. Kvasz w 15 minuice, który przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Pozostałe akcje ze względu na założenia taktyczne zespołu paliły na panewce (Geiger w 30 minucie, czy Corodeanu w 32 minucie).

Druga połowa wyglądała podobnie – gospodarze stwarzali sytuacje w sektorach gdzie nie mieli szans na skuteczne wykończenie – Draga ze środka  ponad bramką w 47 minucie, Humphries z prawej strony w 53 minucie obok bramki. Goście stworzyli sobie trzy sytuacje: w 69 minucie Karbin omal nie zaskoczył Domerackiego dośrodkowaniem z rzutu wolnego, w 73 minucie Walasek uderzył mocno ale niecelnie, natomiast w 81 minucie Redzianie mieli piłkę meczową jednak Karbin w dogodnej sytuacji uderzył w trybuny. Najlepszą okazję do zdobycia bramki gospodarze mieli w 70 minucie ale będącego przed pustą bramką Szymkowiaka ofiarną interwencją uprzedził obrońca gości.

About Biało-zieloni.net