Archive for November, 2013

0

O sytuacji w lidze

Po dzisiejszym przegranym meczu ligowym z Carbo SV 0:4, Płomień Wrocław ma już tylko jedną drogę pozwalającą na utrzymanie w V lidze.

Droga ta jest niezwykle trudna, nie opiera się też tylko na tym, co w rękach piłkarzy klubu ze stolicy Dolnego Śląska, ale także na poczynaniach rywali.

Wrocławianie po 11. kolejkach mają na koncie 4 punkty i zajmują ostatnie miejsce w tabeli. Pozycję wyżej zajmuje zespół Pajace, lecz wycofał się on z rozgrywek i za tydzień Płomień przeskoczy go w tabeli.

Do utrzymania w lidze potrzebne jest zajęcie 6. miejsca w tabeli, a także wygranie barażu. Już pierwsza część tego planu będzie trudna. Wskoczenie na 7. pozycję jest już pewne, zaś na 6. pozycji plasuje się zespół FC Tulipczanka z 13. punktami na koncie, i z tym będzie wielki kłopot.

Aby zespół z Wrocławia mógł przystąpić do barażu o utrzymanie, musi wygrać dwa ostatnie mecze (jeden z nich jest już meczem wygranym – walkower z FC Pajace) – z FC Albatros (który zapewnił już sobie utrzymanie) oraz właśnie Tulipczanką.

Dwa zwycięstwa nie wystarczą, bowiem dodając do dotychczasowego dorobku Płomienia 9 ‘oczek’, będzie on miał 13 punktów, tyle samo co Tulipczanka. W związku z tym zespół rywali w trzech ostatnich kolejkach nie może nawet zremisować meczu. Jeden zdobyty punkt przez klub z Kujaw dyskwalifikuje drużynę ze stolicy Dolnego Śląska.

Trzecim aspektem jest też bilans bramkowy. Nawet, jeśli po ostatniej kolejce Płomień zrówna się z Tulipczanką ilością punktów, będzie brany pod uwagę bilans bramek. Ten obecnie nie jest sprzymierzeńcem naszego klubu – wynosi on -25, podczas gdy rywale mają jedynie 2 gole na minusie. Tak więc niezbędne są dwie wysokie wygrane Płomienia i wyraźne porażki Tulipczanki z FC Albatros oraz Balbin Force Augustów.

Przed Płomieniem bardzo trudne, żeby nie powiedzieć – prawie niewykonalne zadanie. Miejmy jednak nadzieję, że szczęście uśmiechnie się do klubu z Wrocławia i w połączeniu ze wzniesieniem się na wyżyny umiejętności przez zawodników da drużynie Jacobssona utrzymanie w V lidze.

0

Jacobsson: Odzyskać zaufanie kibiców

Szkoleniowiec wrocławskiego Płomienia, Mårten Jacobsson, zdaje sobie sprawę, że wyniki, jakie ostatnio osiąga jego zespół są znacznie poniżej oczekiwań fanów i nawet ci najwierniejsi mogli stracić zaufanie do niego i jego piłkarzy. Ma jednak nadzieję, że da się je odzyskać dobrą grą w ostatnich pięciu spotkaniach.

Klub ze stolicy Dolnego Śląska zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli ligowej i chociaż zachowuje szanse na pozostanie w piątej klasie rozgrywkowej, będzie to niezwykle trudne. Co prawda do miejsca gwarantującego grę w barażach brakuje Płomieniowi 3 punktów, ale póki co zawodnicy ze Stadionu Światła Księżycowego swoją słabą grą nie dają nadziei, że na koniec sezonu drużyna zacznie zdobywać punkty i odrobi trzy ‘oczka’ do TC Tulipczanki i FC Pajaców.

– Wiem, że jesteśmy w tragicznym położeniu. Gra mojego zespołu nie daje fanom nadziei, że uda nam się utrzymać w lidze. Obiektywnie mówiąc, jesteśmy po prostu najsłabsi w lidze – mówi Jacobsson.

– Za słabą formę nie należy obwiniać chłopaków, ja jako trener ponoszę winę za taki stan rzeczy. Być może powinienem odejść już po zakończeniu poprzedniego sezonu, zupełnie inaczej by to wyglądało. Wtedy byłem z tarczą.

– Zdaję sobie sprawę, że straciłem zaufanie kibiców Płomienia. Wiem, że mało kto wierzy już w moją drużynę. Mam już tylko jeden cel będąc szkoleniowcem klubu z Wrocławia – chcę, by fani odzyskali zaufanie w tę drużynę i uwierzyli, że możemy się utrzymać.

– W życiu zaufanie traci się bardzo szybko, ale ciężko je potem odbudować. W piłce sprawa wygląda tylko nieco lepiej. Nie trzeba całego sezonu, by fani znów w ciebie uwierzyli, wystarczy kilka dobrych meczów. I na to liczę.

– Chłopaki wierzą, że uda nam się utrzymać, ja również. To chyba najważniejsze. Ta wiara może nas ponieść w najbliższych meczach. Postaram się jeszcze podnieść pewność siebie mojej drużyny. Sprawa pozostania w lidze w naszych rękach – kończy trener Jacobsson.

Już w niedzielę kolejny ligowy mecz z wice-liderem tabeli, Claviczanką. Jednakże trzy kluczowe o pozostanie w piątej klasie rozgrywkowej mecze odbędą się odpowiednio 24 listopada, 1 grudnia i 8 grudnia, odpowiednio z FC Pajace w domu, FC Albatros na wyjeździe i FC Tulipczanka w domu.

0

Raport młodzieżowy

Listopad rozpoczęty, trener juniorów przygotował więc kolejny raport młodzieżowy. Ostatni był lekko spóźniony, jednak teraz, zgodnie z tradycją, ukazuje się na samym początku miesiąca.

Tradycyjnie na przestrzeni miesiąca miało miejsce kilka zmian w szkółce, ale o tym już Leonard Smereka.

– Tym razem odczuliśmy jedną dużą stratę, na rzecz seniorskiego zespołu opuścił nas Adrian Piskorz. Zdecydowaliśmy, że skupimy się na treningu skrzydłowych i napastników, a Adrian potrzebował szlifów już tylko w rozgrywaniu, zdecydowaliśmy, że otrzyma je już w pierwszym zespole. Jest fantastyczny, przed nim wielka przyszłość.

– Czas na tych, o których już mówiłem, a są jeszcze z nami. Jak zwykle alfabetycznie – zacznę od Przemka Gawełczyka. Niedawno poprawił swoją skuteczność, zaczął strzelać wiele bramek w ostatnich meczach, naprawdę się chłopak rozwija! I jest uniwersalny. Być może przejdzie do seniorów szybciej, niż zakładaliśmy, by tam otrzymać treningi dośrodkowań – on naprawdę może grać na każdej pozycji, no może prócz środka pomocy. Zarząd klubu widzi w nim nie świetnego napastnika, ale uniwersalnego grajka. Myślę, że to dobra dla niego droga.

Teofil Górszczyk. Ostatnio przystopował swój rozwój, ale może to dlatego, że skupialiśmy się na trenowaniu innych umiejętności, niż defensywa. A on jest w niej najlepszy. Ma wielki talent i przyszłość w zespole seniorskim. Jest wciąż bardzo młody!

– Kolejny utalentowany obrońca to Lesław Grzejszczak. Ostatnio również przystopował rozwój, ale już niebawem on i Teofil otrzymają treningi pod siebie. Ten 17-latek to urodzony defensor, wysoki, silny… Typowy atleta. Miło się na niego patrzy.

– Teraz czas na graczy, o których mówię dopiero drugi raz. Jednym z nich jest Marek Maurer. Potwierdziła się moja opinia, że to naturalny następca Karola Kisielewicza. Ma podobny potencjał do tego chłopaka, może tylko gorzej gra w defensywie. Ciągle próbuję oszacować, na jakim poziomie są jego umiejętności i ile potrzebuje do wykorzystania potencjału. Teraz będziemy trenować pod niego, by jak najszybciej się podciągnął i mógł przenieść się do seniorów. Oprócz tego zauważyłem, że Marek ma zdolności przywódcze. Ma mocny charakter. To urodzony kapitan!

– Kolejny opisywany przeze mnie chłopak to Bolesław Moder. Świetny bramkarz. Szkoda, że nie trenujemy bramkarzy. Mógłby być tak dobry, jak Patrycy Uzarski. Dzięki niemu jesteśmy spokojni o naszą bramkę – bywały już kłopoty z chłopakami stojącymi na ‘budzie’, ale dzięki niemu już ich nie ma.

– Teraz czas na nowe perełki. Właściwie jestem pewien co do jednej. Krzysztof Łaciak – to niesamowite, ilu utalentowanych skrzydłowych do nas trafia! On również ma wielki potencjał i ma zaledwie 16 lat. Postaramy się, aby za sezon przeniósł się do seniorów. Nie znam go jeszcze za dobrze, ale zauważyłem, że całkiem nieźle podaje. Myślę, że za miesiąc powiem o nim więcej.

– Jako, że minął stosunkowo krótki okres czasu względem ostatniego raportu, Krzysiek jest jedynym piłkarzem, jakiego przedstawiłem. Myślę i mam nadzieję, że za miesiąc będę miał więcej do powiedzenia na temat nowych twarzy. Na dziś to wszystko.

0

Kaarna po sezonie zakończy karierę

33-letni obrońca, Juha Kaarna, w dniu dzisiejszym ogłosił, iż po tym sezonie zakończy swoją karierę piłkarską.

Fin jest we Wrocławiu dopiero 106 dni, ale w przeszłości grał ponad prawie 4 sezony w barwach Płomienia. Zdecydował się wrócić – jak mówi – do klubu, który bardzo zaznaczył się w jego sercu, aby dograć w nim do piłkarskiej emerytury. Zadecydował, że stanie się to już wkrótce.

– Przychodząc tutaj myślałem, że pogram jeszcze ze dwa sezony, jednakże zdałem sobie ostatnio sprawę, że podupadłem na zdrowiu. Kiepsko jest z moją kondycją, a także z formą. Pod koniec zeszłego tygodnia miałem długą rozmowę z rodziną i wspólnie zadecydowaliśmy, że będzie to mój ostatni sezon – mówi Juha Kaarna.

– Zdaję sobie sprawę, że nie mam już szans grać pierwszych skrzypiec w Płomieniu, a nie chcę brać pensji za siedzenie na ławce, podobnie jak Eric Elisabeth. Jeśli tylko trener uzna, że jednak jestem potrzebny, będę do dyspozycji, ale myślę, że nie będzie takiej potrzeby.

33-latek, podobnie jak wspomniany Elisabeth, otrzymał od klubu ofertę pozostania asystentem trenera.

– Eric pomaga w trenowaniu skrzydłowych, ja zaś postaram się pomóc w treningu bocznym obrońcom. Cieszę się, że Płomień zaproponował mi to zajęcie – kończy Kaarna.

0

Kilka słów odnośnie ostatnich transferów

Oficjalna strona Płomienia jest winna wszystkim czytającym kilka słów odnośnie ostatnich transferów klubu. W zespole miało miejsce kilka zmian.

Ostatnio w drużynie pojawiło się kilka nowych twarzy:

-Manual Commodore – 20-letni kanadyjski skrzydłowy;
-Davide Dalla Rosa – 20-letni włoski skrzydłowy, widziany przez trenera jako spore wzmocnienie składu;
-Erwin Monihart – 17-letni niemiecki skrzydłowy.

Jednocześnie kilku piłkarzy zmieniło barwy klubowe:

-Alan Mailey – Irlandczyk wrócił do swojej ojczyzny walczyć o miejsce w składzie 4-ligowego zespołu;
-Piotr Olender – skrzydłowy zdecydował się przenieść się do niemieckiego 7-ligowca.

W międzyczasie w Płomieniu pojawili się też wypożyczeni na tydzień dwaj napastnicy, Veli-Pekka Pykäläinen i Robbie Van Branden, niestety mimo swojego doświadczenia nie pomogli klubowi w odniesieniu zwycięstwa ligowego.

Piłkarzom, których już nie ma we Wrocławiu, życzymy wszystkiego najlepszego w dalszej karierze, a tym, którzy do Wrocławia przybyli, wielu sukcesów w niebiesko-żółto-białych barwach.