Archive for February, 2014

0

Raport zdrowotny

Kilku zawodników Płomienia narzeka na urazy. Oto pełna lista kontuzjowanych graczy.

Martín Andrés Germi – Argentyńczyk pauzował 2,5 tygodnia z powodu urazu pachwiny. Obecnie wygląda na to, że ze zdrowiem prawego obrońcy już wszystko dobrze, dwa dni temu wrócił do treningów i powinien wystąpić w niedzielnym meczu ligowym.

Driekus Habets – zszedł z boiska w 80. minucie meczu w ostatnim meczu ligowym, powodem był problem z lewym kolanem. Holender był pod obserwacją lekarzy przez kilka dni, wydaje się że już jest wszystko w porządku i pomocnik powinien w niedzielę pojawić się na boisku.

Radosław Starostecki – 25-latek odniósł w ostatnim meczu uraz kostki. Okazało się, że kontuzja jest dość poważna i lewy obrońca odpocznie od piłki około dwóch tygodni.

Marek Maurer – piłkarz odniósł uraz łydki w środowym sparingu, mimo prób rozchodzenia był zmuszony opuścić boisko jeszcze w pierwszej połowie. Jednak kontuzja nie jest poważna i piłkarz brał udział w dzisiejszej sesji treningowej.

Arkadiusz Baranowski – pomocnik ma mocno stłuczoną stopę, ale uraz ten nie wykluczy go z niedzielnego meczu.

Przy okazji Radosław Kukła podał kadrę na mecz z zespołem TS Wis. Znajdzie się w niej nowy nabytek klubu, Han Jiahong. Oto ona:
Camor, Uzarski, Kratochvíl, Antosiewicz, Germi, Dziugieł, Gabaldón, Navau, Habets, Lau, Baranowski, Jędras, Kisielewicz, Kąca, Maurer, Gajtkowski, Lakatos, Swanson, Jiahong.

0

Han Jiahong nowym zawodnikiem Płomienia!

Płomień Wrocław z przyjemnością informuje, że kilka minut po godzinie 23:00 kontrakt z klubem podpisał Han Jiahong.

Nowy piłkarz klubu ze stolicy Dolnego Śląska jest doświadczonym, 32-letnim napastnikiem pochodzącym z Chin. Ma za sobą wiele strzelonych bramek w poprzednich klubach, dobrą formę utrzymuje również w obecnym sezonie. Han ma wzmocnić siłę ataku drużyny.

– Potrzebowaliśmy takiego piłkarza. Han doda nam doświadczenia a także kilka bramek w sezonie. Będziemy też dobrze ubezpieczeni na wypadek urazów podstawowych graczy – wyjaśnił powód ściągnięcia Chińczyka do klubu Radosław Kukła.

– Jestem bardzo zadowolony z wyboru nowego klubu. Przed transferem omówiłem moje zadania do spełnienia w Płomieniu z trenerem i one mi odpowiadają. Nie mogę się doczekać gry w niebieskiej koszulce – powiedział 32-latek z uśmiechem na ustach.

Jiahong będzie grał z numerem 25. Szansę na debiut otrzyma w wyjazdowym sparingu z Team System.

0

Muras: Prawdopodobnie to mój ostatni sezon

Czeski napastnik Płomienia Wrocław – Dalimil Muras – zdradził, iż obecny sezon może być jego ostatnim w piłkarskiej karierze. 34-latek jest tylko rezerwowym w VI-ligowym klubie i to raczej się nie zmieni, a – jak stwierdził – odczuwa coraz większe trudności podczas trenowania.

– Kiedy wracałem do Płomienia mówiłem, że to mój ostatni klub. Teraz myślę, że prawdopodobnie po tym sezonie zakończę karierę piłkarską. Mam już swoje lata, trenuje mi się coraz ciężej, a nie jestem na tyle dobrym piłkarzem, by stanowić o sile klubu. Czuję, że to czas, by odwiesić buty na kołku – mówi Muras.

– Do zakończenia sezonu jest jeszcze trochę czasu, myślę, że tuż po przedostatniej kolejce zasiądę przy stole z prezesem, trenerem oraz żoną i podejmiemy ostateczną decyzję. Niczego jeszcze nie przesądzam, ale raczej to mój ostatni sezon.

– Co będę robił po zakończeniu kariery? Myślę, że zostanę przy piłce, ale zmieni się moja profesja. Zacząłem kurs sędziowski i rozważam pozostanie arbitrem piłkarskim – zdradził Czech.

0

Kukła: Pech i stracona szansa na tytuł

W dzisiejszym meczu ligowym rozgrywanym na Stadionie ŚK, Płomień Wrocław zaledwie zremisował z FC Jeżowe 4:4. Gospodarze jeszcze 15. minut przed końcem prowadzili 4:1, ale dali sobie wbić 3 bramki w kilka minut.

Wydawało się, że wrocławski klub kontrolował sytuację na boisku, jednak kontuzję odniósł Starostecki i od tego momentu wszystko się posypało.

– Tak, to był pech. Przed meczem wiedzieliśmy o rywalu, że ma kapitalny lewy atak, dlatego też przeniosłem Starosteckiego na prawą stronę defensywy pod nieobecność Germiego. Kontuzja Argentyńczyka już była wielkim pechem, ale ten okazał się być jeszcze większy, gdy Radek również odniósł uraz – powiedział Kukła.

– Dopóki na boisku graliśmy wyjściowym składem, wszystko było pod kontrolą. Niestety rywale zwietrzyli szansę po przymusowej zmianie i szybko zdobyli 3 gole. Nie obwiniam jednak Dziugeła za ich stratę, bo po prostu to nie ten typ obrońcy, jaki był potrzebny w tym spotkaniu.

– Jeszcze niedawno mówiłem o naszych szansach na tytuł. Niestety dzisiaj one stopniały prawie do zera. Mamy osiem punktów straty, a jeden mecz już nam ubył. Realnie patrząc, sukcesem będzie zakończenie sezonu na drugim miejscu – zakończył trener Płomienia.

Nie wiadomo jeszcze, ile czasu będzie musiał pauzować Starostecki. Wstępne diagnozy mówią o około dwóch tygodniach przerwy. Dobrą informacją jest jednak fakt, że już jutro do treningów powróci Germi.

0

50. mecz Kisielewicza dla Płomienia!

Jak ten czas szybko leci! Młodziutki Karol Kisielewicz, który zaledwie 1,5 sezonu temu debiutował w pierwszej drużynie Płomienia, właśnie rozegrał 50. mecz dla zespołu z Wrocławia!

Trenerzy i eksperci przepowiadali skrzydłowemu wielką karierę jeszcze jak występował w drużynie U18, gdzie grał pierwsze skrzypce. Niejednokrotnie ośmieszał swoich rywali dryblingiem, przesądzał losy spotkań wspaniałymi bramkami, a większość jego dośrodkowań trafiało wprost na głowy partnerów z ataku. Zaraz po ukończeniu 17. roku życia trener Mårten Jacobsson zdecydował o wcieleniu go do seniorskiej kadry i z pewnością nikt tego nie żałuje – w ciągu 1,5 sezonu stał się jedną z kluczowych postaci zespołu, który walczy o czołowe lokaty w VI lidze.

Oprócz wszystkich zalet Kisielewicza, młody piłkarz jest bardzo wytrzymały i odporny na urazy. Gra w prawie każdym meczu zespołu, a mecz sparingowy z KSC Zoltrix był jego 50. w niebieskiej koszulce!

– Jestem naprawdę szczęśliwy. Kocham ten klub i cieszę się na każdą chwilę spędzoną w jego koszulce. To fantastycznie, że uzbierało się już 50. meczów, w których brałem udział. Zwłaszcza, że stało się to tak szybko – powiedział 18-latek.

0

Łaciak przenosi się do seniorskiej kadry!

Krzysztof Łaciak około godziny 12:00 podpisał pierwszy, profesjonalny kontrakt z Płomieniem Wrocław. Tym samym zakończył swoją karierę juniorską i od dziś jest członkiem pierwszego zespołu.

17-latek spisywał się bardzo dobrze w zespole U18, był czołową postacią. Swoją grą na skrzydle zachwycał trenerów młodzieżowych oraz sztab szkoleniowy seniorskiej drużyny. Wreszcie, po ukończeniu 17. roku życia, mógł oficjalnie stać się piłkarzem pierwszego zespołu.

– Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem wreszcie rozpocząć prawdziwą przygodę z piłką. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy dali mi szansę gry w tym klubie – począwszy od skauta, który mnie polecił zespołowi, kończąc na trenerze Kukle. To wspaniałe – powiedział młodziutki skrzydłowy.

Łaciak będzie grał w Płomieniu z numerem 29, a jego debiut przypadnie na dzisiejszy mecz sparingowy z KSC Zoltrix.

0

Germi dalej kontuzjowany, drobny uraz Uzarskiego

Martín Andrés Germi, który doznał urazu 9 lutego w meczu ligowym, wciąż nie powrócił do treningów z zespołem. Według lekarzy, jest jeszcze za wcześnie na trenowanie z pełnym obciążeniem. Uraz okazał się być poważniejszy, niż się spodziewano.

– Germi raczej nie ma szans na powrót do składu na mecz z FC Jeżowe. Treningi z pierwszym zespołem odbędzie dopiero jutro lub w piątek. Lekarze są zdania, że niedziela to za wcześnie, by wyszedł na boisko, ale zobaczymy, jak sprawy potoczą się dalej – powiedział Radosław Kukła.

Lekkiego urazu na treningu doznał Patrycy Uzarski i nie zagra w dzisiejszym sparingu z KSC Zoltrix. Szansę sprawdzenia się dostanie więc Jakob Jul Ørting.

– Patrycy od wczoraj skarży się na ból pleców, to raczej nic poważnego, ale dziś nie wyjdzie na boisko. Zasiądzie jedynie na ławce rezerwowych.

Trener podał też skład na dzisiejsze spotkanie sparingowe, które rozpocznie się dziś o 18:10 na Stadionie ŚK. Drużyna wystąpi w formacji 4-4-2 a na boisko wybiegną: Ørting; Gawełczyk, Dziugieł, Antosiewicz, Kußberger; Łaciak, Piskorz, Lau, Maurer; Swanson, Muras. Na ławce zasiądą: Uzarski, Grzejszczak, Jędras, Kisielewicz i Gajtkowski.

0

Kukła: Walczymy o tytuł

Trener wrocławskiego Płomienia, Radosław Kukła stwierdził, że drużynę stać w tym sezonie na tytuł mistrzowski w VI lidze i piłkarze zrobią wszystko, by zdobyć puchar za wygranie rozgrywek. Szkoleniowiec podtrzymuje jednak zdanie, iż zespół nie jest jeszcze gotowy na to, by powrócić do V ligi.

– Na początku sezonu mówiłem, że chcemy awansować o klasę rozgrywkową wyżej w ciągu dwóch sezonów i w tym roku nie będzie to nasz cel, bowiem najpierw musimy się solidnie do tego przygotować. To się nie zmienia. Patrząc jednak na grę chłopców myślę, że stać nas na wygranie ligi – powiedział Kukła.

– Nie jestem pewien, czy drużyna jest gotowa na piątoligowe realia, ale sam tytuł mistrzowski w tym sezonie – czemu nie? Milej chyba jest nie awansować mając w gablocie kolejny puchar, niż skończyć sezon z pustymi rękami.

– Mamy kilka punktów straty do liderów, ale myślę, że stać nas na odrobienie różnicy. Gramy ostatnio solidnie i zbieramy punkty. Napastnicy się rozstrzelali, na skrzydłach śmigają młodziutcy Karol i Radek, obrona spisuje się całkiem nieźle.

– Szkoda, że sprawa tytułu nie jest tylko w naszych rękach, bowiem musimy czekać na potknięcia rywali, ale to też jest dla nas motywacja – wiemy, że nie możemy popełniać już więcej błędów.

– Co się stanie, gdy wygramy ligę, a potem zwyciężymy w barażu? Nic. Po prostu będziemy zmuszeni do jeszcze cięższej pracy aby się utrzymać. A co do samego barażu – oczywiście zagramy na sto procent. W innym wypadku bylibyśmy nieuczciwi względem innych drużyn walczących w naszej lidze.

Trener wypowiedział się też krótko na temat wzmocnień drużyny.

– Obecnie nasza kasa klubowa nie świeci pustkami, ale jeśli mamy się wzmocnić, to naprawdę solidnie i póki co ciułamy pieniążki. Finansowo pomógłby nam właśnie tytuł mistrzowski, byłaby większa premia od federacji oraz dodatkowy dzień meczowy. Nowej twarzy możecie się spodziewać w połowie przyszłego sezonu, wcześniej raczej nie ma na to szansy.

– Mogę też dodać, że wraz z prezesem ustaliliśmy kilkuletni plan rozwoju drużyny, który przewiduje jeden lub dwa duże transfery w ciągu każdego sezonu. Liczymy, iż zapewni to nam ciągły progres w grze drużyny oraz awans do IV ligi w ciągu 5-6 sezonów – zakończył Radosław Kukła.

Płomień nie ustalił jeszcze sparingu na ten tydzień. Najbliższy mecz ligowy to konfrontacja z FC Jeżowe już w niedzielę o godz. 9:00 na Stadionie ŚK.