About Author: wooozie

Posts by wooozie

0

Prezentujemy nowe stroje

Adidas przygotował stroje na nowy sezon specjalnie dla Płomienia Wrocław.

Domowa koszulka będzie zawierała więcej bieli aniżeli jej poprzedniczka. Biały będzie kołnierzyk, paski, a także numer i nazwisko piłkarza. Zamiast żółtej wstawki na szczycie rękawów, pojawi się ich żółte zakończenie. Żółte będą również wstawki na bokach koszulki. Zniknie żółto-biały pas w centralnej części trykotu.

Domowe spodenki pozostaną bez zmian, natomiast getry będą odtąd całe białe.

Strój wyjazdowy wygląda analogicznie do domowego, jednak elementy na żółtej koszulce będą utrzymane w jednakowej, niebieskiej kolorystyce. Z getrów również znikną niebieskie pasy.

Tarczę upamiętniającą zdobycie Pucharu Dożynkowego przez Płomień zastąpi symbol pucharu za zdobycie VI ligi.

Oprócz tego, zmianie ulegnie czcionka, którą będzie wypisane nazwisko i numer piłkarzy.

Mamy nadzieję, że projekt spodoba się fanom! Debiut nowych strojów już w środę, w towarzyskiej potyczce z Bogorią Wrocław.

0

Aktualizacja numerów na koszulkach

Przerwa międzysezonowa w pełni, a Płomień – jak się wydaje – skompletował już kadrę na następny sezon. Pora więc wspomnieć o numeracji na koszulkach piłkarzy.

Nowy nabytek klubu – Nils-Åke Eriksson – pozostanie przy numerze 6, jaki wybrał po dołączeniu do kadry.

Kanadyjski rozgrywający Callum Lamb będzie grał odtąd z numerem 10 na koszulce. Jego były numer, 34, przejmie Dawid Bocheński, który do tej pory biegał z ’38’ na plecach.

Kolejny z nowych piłkarzy Płomienia, angielski pomocnik Mark Mahoney, wybrał numer 14 na trykocie.

Bartolomé Olmedo Halcón, który również niedawno dołączył do klubu ze stolicy Dolnego Śląska, wybrał numer 22.

Numer 23 po Arkadiuszu Baranowskim przejmie Tomasz Dziewanowski, który do tej pory grał z ’45’. Heliodor Choiński przejmie zaś numer 28 po Zygmuncie Jędrasie – obrońca dotąd występował z ’30’.

Oto pełna kadra Płomienia wraz z numeracją:

1. Jędrzej Huba
2. Infante Magalhães Costa
3. Ivan Spasojević
4. Roman Mac
5. Grzegorz Łyczak
6. Nils-Åke Eriksson
7. Karol Kisielewicz
8. Cezary Lau
9. Józef Moskiewski
10. Callum Lamb
11. Gustave Moerman
13. Jonatan Świsłocki
14. Mark Mahoney
16. Radosław Kąca
19. Ryszard Częstochowski
20. Stanisław Bałaga
21. Przemysław Gawełczyk
22. Bartolomé Olmedo Halcón
23. Tomasz Dziewanowski
24. Edvard Wegener
26. Dalmacio Cañaveras
27. Feliks Rossowski
28. Heliodor Choiński
31. Marek Niewęgłowski
34. Dawid Bocheński
36. Adam Tuchalski
39. Dominik Gajtkowski

Piłkarze zagrają po raz pierwszy w nowych numerach podczas sobotniego sparingu z FC Mongo.

0

Baranowski, Jędras i Villacanes zakończą kariery piłkarskie

W środowym sparingu z Bogorią Wrocław z fanami pożegna się trzech piłkarzy. Ostatni raz na murawie pojawią się Arkadiusz Baranowski, Zygmunt Jędras i Juan Miguel Villacanes.

36-letni pomocnik był do tej pory grającym trenerem Płomienia. Piłkarz zdecydował, że w przyszłym sezonie jego rola ograniczy się jedynie do prowadzenia zespołu z ławki trenerskiej. W barwach wrocławskiego klubu rozegrał 259 spotkań, 187 razy występował z opaską kapitana – pod tym względem nikt nie może mu się równać.

– To pora, by zagrać ostatni mecz dla tego wspaniałego klubu. W przyszłym sezonie nie będę już wybiegał na murawę, nawet w roli rezerwowego. Mamy młodych pomocników, którzy zdecydowanie bardziej ode mnie zasługują na swoje minuty (śmiech) – powiedział Baranowski.

Jędras zdecydował o zawieszeniu butów na kołek w dość wczesnym wieku, ponieważ ma nowy pomysł na życie. W barwach Płomienia zagrał 179 razy. Będzie jednym z zawodników, którzy przez całą karierę byli wierni zespołowi ze stolicy Dolnego Śląska – piłkarz wywodzi się z klubowej akademii.

– Zdecydowałem się zakończyć karierę piłkarską, bowiem czuję, że nie wniosę już jakości do gry mojego zespołu. Mam pewne plany na dalsze życie, tak więc nie jest mi żal z powodu rozstania się z piłką. Jestem wdzięczny losowi, że mogłem zostać do końca w klubie, w którym kopałem piłkę od nastolatka.

34-letni Hiszpan rozegrał dla Płomienia 18 spotkań. Przez ponad sezon był solidnym zmiennikiem na każdej pozycji w defensywie.

– Czas na pożegnanie z piłką. Treningi sprawiają mi coraz większą trudność. Zawsze chciałem powiedzieć “do widzenia” będąc na szczycie – zdobycie mistrzostwa przez mój klub powoduje, że jest ku temu okazja – powiedział Villacanes.

Bardzo dziękujemy Arkadiuszowi, Zygmuntowi i Juanowi za grę w niebiesko-żółto-białych barwach! Płomień będzie o Was pamiętać!

0

Płomień wraca do V ligi!

Wyjazdowe zwycięstwo z zespołem Cietrzewie 4:0 przypieczętowało mistrzostwo ligi VI.570 dla Płomienia Wrocław! Ponadto klub ze stolicy Dolnego Śląska po sezonie przerwy wróci na wyższy poziom rozgrywkowy.

Piłkarze grający w niebiesko-żółto-białych strojach w całym sezonie zdobyli 39 punktów, doznając tylko jednej porażki. Zdobyli 67 bramek, tracąc przy tym zaledwie 11. Warto wspomnieć, że Płomień zanotował aż 10 czystych kont – nie stracił ani jednej bramki od 4 czerwca.

Królem strzelców został niezawodny Gustave Moerman, który aż 14 razy wpisał się na listę strzelców. Warto wspomnieć też o Józefie Moskiewskim, który na swoim koncie zapisał 11 bramek.

– Zaczęliśmy niemrawo, ale w trakcie sezonu udało nam się wzmocnić skład i aż do końca nie dawaliśmy rywalom szans. To był piękny czas! – powiedział trener wrocławskiego klubu, Arkadiusz Baranowski.

Teraz pora na świętowanie i odrobinę odpoczynku, a potem powrót do ciężkiej pracy!

1

Uzarski zakończy karierę

36-letni bramkarz, człowiek, który jest częścią Płomienia od początku swojej przygody z piłką, a więc Patrycy Uzarski – w meczu z Inną Koszalinską zakończy karierę piłkarską.

Piłkarz uznał, że jest teraz odpowiedni moment, by zawiesić buty na kołku.

– Pora się pożegnać z klubem, z kibicami, z piłką. Mam na karku prawie 37 lat, nadszedł czas, by skupić się na rodzinie i nowych wyzwaniach – powiedział Patrycy.

– To dobra okazja, by odejść. Wiem od sztabu szkoleniowego, że wkrótce do kadry pierwszego zespołu zostanie włączony niezwykle utalentowany Jonatan Świsłocki. Patrząc na jego występy w drużynie juniorskiej jestem pewien, że Płomień nie powinien martwić się obsadą bramki na najbliższe kilkanaście lat.

– Oczywiście, czuję smutek, bo przywiązałem się do tego wszystkiego, lecz kiedyś musiał nastać ten moment. Na pewno pozostanę blisko Płomienia, jeszcze nie wiem w jakiej roli. Jestem pewien, że to spowoduje, że dalej będę szczęśliwy.

– Dziękuję całemu klubowi, począwszy od osób, które dały mi szansę na początku kariery, poprzez wszystkich facetów, z którymi dzieliłem szatnię, aż po Arka Baranowskiego, który dawał jeszcze pograć takiemu dziadowi, jakim jestem (śmiech)! Wielkie ukłony również dla naszych wspaniałych fanów – zakończył 37-latek.

Uzarski pożegna się z kibicami podczas meczu sparingowego z Inną Koszalinską, który odbędzie się w środę, 26 kwietnia, o godzinie 17:50 na Habets Arenie. Zapraszamy fanów, którzy chcą pożegnać naszego wielkiego bramkarza!

0

Podsumowanie sezonu 51

Płomień Wrocław zakończył rozgrywki ligowe na 2. miejscu w tabeli. Dla piłkarzy ze stolicy Dolnego Śląska był to umiarkowanie udany sezon.

Oczekiwania nie były zbytnio wygórowane, ponieważ zespół przed sezonem przejął Arkadiusz Baranowski, który na początku uprzedził, że potrzebuje co najmniej 10 tygodni na poukładanie drużyny. Jednak początek sezonu ligowego, mimo eksperymentów w składzie i dawania szansy młodym graczom, przyniósł przyzwoite wyniki – 10 punktów w czterech pierwszych kolejkach, co spowodowało objęcie pozycji lidera tabeli. Z drugiej strony, Płomień odpadł już w II rundzie Pucharu Polski, a następnie poprzez odpadnięcie z Rubinowego Pucharu Drugiej szansy znowu “przedostał się” do Pucharu Dożynkowego.

Obniżka formy nastąpiła 5. tygodnia, kiedy to klub z Wrocławia poległ z ostatnią drużyną w tabeli i spadł na pozycję wicelidera. Następna kolejka również przyniosła porażkę, tym razem w bardzo pechowych okolicznościach. W międzyczasie zespół rozpędzał się w Pucharze Dożynkowym.

Po dwóch słabszych tygodniach forma ligowa wróciła do normy i Płomień odniósł trzy kolejne zwycięstwa; w tabeli ligowej klub wciąż utrzymywał się na 2. miejscu.

10. kolejka znowu przyniosła przegraną z ostatnią drużyną tabeli. Niestety pech z niedzieli przeniósł się na środowy mecz w Pucharze Dożynkowym, gdzie klub ze stolicy Dolnego Śląska odniósł porażkę mimo ogromnej przewagi. Marzenia o obronie trofeum zostały pogrzebane.

Piłkarze Płomienia szybko otrząsnęli się po niepowodzeniach i wygrali kolejne spotkanie ligowe, a potem poszli za ciosem i odnosili zwycięstwa w trzech ostatnich kolejkach ligowych, pozostawiając w pokonanym polu nawet lidera i jak się później okazało – mistrza.

Klub ze stolicy Dolnego Śląska zdobył w sumie 31 punktów ligowych, wygrywając 10 spotkań, remisując jedno oraz odnosząc 3 porażki. Do mistrza – zespołu Wolni Ciutludzie – zabrakło 3 “oczek”, natomiast nad trzecią drużyną – Dzikie Jednorożki – Płomień wypracował aż 9 punktów przewagi.

Zawodnikom udało się zdobyć 36 bramek (najlepszym strzelcem okazał się Gustave Moerman, który 7 razy znajdował drogę do siatki rywali). Przed stratą gola nie udało się obronić 21 razy.

Najwięcej spotkań o stawkę zaliczyli dwaj zawodnicy – Karol Kisielewicz i Przemysław Gawełczyk, którzy wychodzili na boisko po 21 razy. Za ich plecami znalazł się Roman Mac z 18 spotkaniami na koncie.

Najskuteczniejszym piłkarzem Płomienia był Ryszard Częstochowski, który zdobył aż 15 bramek w oficjalnych meczach. Drugi w tej klasyfikacji Gustave Moerman uzbierał 9 trafień; po 7 goli zdobyli Feliks Rossowski oraz niebędący już częścią zespołu Kazimierz Dżugaj.

– Jestem zadowolony z chłopców. Przeżywaliśmy lepsze i gorsze chwile, ale w ostatecznym rozrachunku spisaliśmy się całkiem nieźle. Drużyna była w budowie, dopiero w ostatnich tygodniach prezentowaliśmy poziom, jaki chcemy pokazywać na dłuższą metę – podsumował Arkadiusz Baranowski.

– Myślę, że nie zawiedliśmy fanów. W tym sezonie nie celowaliśmy w mistrzostwo, a koniec końców niewiele nam do niego zabrakło. Zdystansowaliśmy resztę tabeli, co jest dobrą prognozą przed kolejnymi rozgrywkami. Szkoda jedynie tej porażki w Pucharze Dożynkowym. Czuliśmy, że możemy znów zajść bardzo daleko, jednak tak się nie stało – dodał Gustave Moerman.

– Bardzo żałujemy porażki w Dożynkach, ale cóż – było, minęło. Pierwsza połowa sezonu była dość przeciętna jak na nasze możliwości, ale w drugiej prezentowaliśmy się już naprawdę dobrze. Teraz mamy trochę czasu na odpoczynek. Musimy dobrze naładować akumulatory przed kolejnym sezonem, który musi być wielki! – powiedział Roman Mac.

Szkoleniowiec Płomienia zdradził, jakie są plany na kolejne rozgrywki.

– Celem na przyszły sezon jest zdobycie mistrzostwa oraz wywalczenie awansu do IV ligi. Już pod koniec tego sezonu poczyniliśmy wzmocnienia i myślę, że jesteśmy gotowi, by tego dokonać. Zamierzamy również doświadczyć co najmniej 5-tygodniowej przygody z Pucharem Polski.

– Czuję, że skład jest już skompletowany. Mamy konkurencję na każdej pozycji. Jeśli nic szczególnego się nie wydarzy, to powinniśmy przejść kolejny sezon w takim składzie personalnym, jakim teraz dysponujemy – zakończył Arkadiusz Baranowski.

0

Zmiana planów sparingowych

Nie z Inną Koszalińską, a z FC.D’boro zagra dziś Płomień Wrocław w meczu sparingowym. Goście z Koszalina z powodu problemów technicznych nie dotarliby do Wrocławia na czas.

Tak jak podawaliśmy wcześniej, Isaias Manfré zakończy w dzisiejszym dniu karierę piłkarską – tutaj nic się nie zmieniło.

Przy okazji klub ze stolicy Dolnego Śląska informuje, iż zaplanowano pozostałe sparingi poprzedzające kolejny sezon ligowy. W niedzielę o godzinie 9:00 rywalem Płomienia będzie Golden Eagles IFC, w następną środę o 17:50 – Pi_er_kwadrat (oba te mecze odbędą się na Habets Arenie) a ostatnim przetarciem przed startem rozgrywek będzie potyczka z Bogorią Wrocław, w kolejną niedzielę o 9:00 (mecz wyjazdowy). Trener Arkadiusz Baranowski rezygnuje więc z zagranicznego zgrupowania, drużyna będzie szlifować formę na własnych boiskach treningowych.

0

Aktualizacja numerów na koszulkach

Kilku zawodników skorzystało z możliwości zmiany swojego numeru na koszulce. Od środowego sparingu gracze będą występować z nowymi numerami.

Wychowanek Płomienia, Mieczysław Słowicki, zdecydował się zmienić ’14’ na ‘5’, z którym najczęściej występował jeszcze w juniorach wrocławskiego klubu. Numer ’14’ po obrońcy przejmie Jakub Ziarkowski, który zrzeknie się tym samym numeru ’26’.

Roman Leibitz będzie występował odtąd z ’17’, która wcześniej była własnością Freddy’ego Gilliarda. ’22’ pozostanie pusty. Kolejny z nowych nabytków, Edvard Wegener, zmieni ’33’ na ’24’.

Ostatnim zmieniającym numer jest Marek Niewęgłowski. Młody skrzydłowy poprosił o numer ’29’. Dotychczas grał z ’37’.

Oto pełna kadra Płomienia wraz z numeracją:

1. Przemysław Dzięcielewski
2. Infante Magalhães Costa
3. Przemysław Banul
4. Roman Mac
5. Mieczysław Słowicki
7. Karol Kisielewicz
8. Cezary Lau
9. Józef Moskiewski
10. Pablo Daniel Obama
11. Gustave Moerman
12. Patrycy Uzarski
14. Jakub Ziarkowski
16. Radosław Kąca
17. Roman Leibitz
19. Ryszard Częstochowski
21. Przemysław Gawełczyk
23. Arkadiusz Baranowski
24. Edvard Wegener
25. Miklós Dér
27. Feliks Rossowski
28. Zygmunt Jędras
29. Marek Niewęgłowski
31. Óðinn Þórarinsson
36. Adam Tuchalski

0

Isaias Manfré zakończy karierę piłkarską

Brazylijski zawodnik, Isaias Manfré, przy okazji sparingu z Inną Koszalińską, zakończy karierę piłkarską.

36-latek uznał, że nadszedł czas, by rozstać się z piłką. Spotkanie towarzyskie z zaprzyjaźnionym rywalem, które odbędzie się w najbliższą środę o 17:50 na Habets Arenie, będzie okazją, by ostatni raz zobaczyć go w koszulce Płomienia.

– To jest ten moment. Czas zawiesić buty piłkarskie na kołku. Jestem już piłkarskim dziadkiem, coraz ciężej mi się trenuje, czas powiedzieć: pas! – powiedział z uśmiechem Brazylijczyk.

Isaias rozegrał 27 spotkań w niebiesko-żółto-białych strojach i zdobył 6 bramek w oficjalnych meczach.

Zapraszamy wszystkich kibiców na spotkanie z Inną!

0

Dér nowym piłkarzem Płomienia

Płomień Wrocław ma przyjemność ogłosić, iż Miklós Dér podpisał kontrakt z klubem ze stolicy Dolnego Śląska.

Nowy nabytek to 26-letni bramkarz pochodzący z Węgier. Ma być konkurentem Przemysława Dzięcielewskiego do miejsca między słupkami.

– Przybyłem tutaj, by rywalizować z Przemkiem o pierwszy skład. Zbliża się przerwa międzysezonowa, więc  czas, w którym będę mógł popracować nad formą. Cieszę się już na możliwość gry w barwach Płomienia – powiedział zawodnik.

Miklós będzie grał z numerem 25 na koszulce.