Poznajcie Luke i Rafaela. Nowe nabytki w Scyzorach

luka&rafelPo konferencji prasowej z trenerem Lalande udało nam się chwilę porozmawiać z nowymi zawodnikami Scyzorów Kielce. Zapytaliśmy ich o pierwsze wrażenia po przyjściu do klubowej szatni oraz najbliższe plany związane z życiem zawodowym jak i tym prywatnym.

 

 

Biuro Prasowe: – “Witaj Luka! Witaj Rafael!”

Luka:“Cześć!”

Rafael:“Siema! (Śmiech)”

(przyp. rozmowa prowadzona była w języku angielskim)

B.P.:“Widzę szybko uczycie się języka Polskiego. Jak pierwsze wrażenia? Widzieliście się już ze sztabem szkoleniowym? Z kolegami z zespołu?”

Rafael:“Jasne! Po przyjeździe do klubu przywitał nas w drzwiach Prezes i razem udaliśmy się do szatni gdzie czekał na nas trener Lalande wraz z chłopakami. Osobiście myślałem, że jako świeży młokos w drużynie będę chłodno przyjęty przez starszych kolegów, ale powiem szczerze czułem się jakbyśmy mieli wszyscy po dwadzieścia lat (śmiech)”

Luka: “Tak jak Rafa powiedział, atmosfera na prawdę jest tutaj znakomita. Chłopaki świetnie nas przyjęli, jakbyśmy od dawna grali w tej drużynie, tylko wrócili z długiego urlopu.”

B.P:“Rafa? Szybko się za kumplowaliście! Chyba, że wcześniej już się znaliście?”

Luka: “Znamy się od pewnego czasu. Dokładnie poznaliśmy się na turnieju młodzieżowym Corrido de la Futbol, który odbywał się dwa? trzy! lata temu w Hiszpanii. Od tamtej pory utrzymujemy ze sobą kontakt.”

B.P: – “Jesteście teraz w Kielcach. Słyszeliście wcześniej o naszym mieście czy jest to dla Was nowość?”

Rafael:“Ja kiedyś byłem w Kielcach. Z pięć lat temu w waszym mieście organizowana była impreza o nazwie “Europeada” jeszcze jako uczeń szkoły gimnazjalnej byłem tutaj z grupą młodzieży z Hiszpanii i reprezentowaliśmy nasz kraj. Pamiętam ten przemarsz – Sienkiewka? Chyba tak się nazywał ten Wasz słynny deptak. Także jeżeli chodzi o mnie widziałem sporo, ale pewnie jeszcze nie wszystko także myślę, że jak znajdzie się chwila wolnego zabiorę Lukę i pokażę mu kilka zakątków miasta.”

B.P:“Czyli już można nazwać Rafaela Kielczaninem. Mam nadzieję, że dobrze oprowadzisz Lukę po naszym mieście i pokażesz mu kilka ciekawych miejsc. A czy w ogóle myślicie o przeprowadzce na stałe do Kielc? Związaliście się z klubem długimi umowami co wiąże się z dłuższym pobytem.”

Luka:“Ja osobiście jestem jak chorągiewka na wietrze (śmiech). Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mam dopiero 20 lat, niektórzy pewnie powiedzą – chłopie! trzeba się ustatkować! – jasne, nie neguję tego lecz jeszcze raz powtórzę, mam 20 lat, nie mam własnej rodziny, oczywiście nie licząc moich cudownych rodziców, bez których pewnie by mnie tu nie było. Nic mnie nie trzyma czy w Gruzji czy we Włoszech gdzie ostatnio grałem. Wszędzie siedziałem na “kartonach”. Także, jeżeli chodzi o mnie zapewne przeprowadzę się do Kielc i wynajmę sobie jakieś mieszkanko.”

Rafael:“Co tak na mnie patrzycie?! Tak, tak… mnie już ma kto trzymać (śmiech). Nie ukrywam miesiąc temu oświadczyłem się swojej dziewczynie Arianie – jeśli mogę skorzystać z okazji gorąco ją pozdrawiam! Aktualnie przebywa Ona w Hiszpanii, gdzie kończy szkołę średnią i idzie na specjalne kursy, które potrzebne jej są w kolejnych etapach nauczania. Także z taką całkowitą przeprowadzką musimy jeszcze poczekać, ale ja na pewno będę szukał ciekawego miejsca gdzie w przyszłości moglibyśmy się zadomowić.”

B.P:“Trener Lalande?”

Luka:“Pełen profesjonalista. Przed transferem do Scyzorów oglądałem kilka spotkań i na prawdę jest to trener, który w całości oddaje się drużynie. On po prostu żyje grą i całym spotkaniem. Osobiście pierwsze spotkanie było bardzo przyjemne. Chwilę rozmawialiśmy, ale już dostaliśmy zaproszenie na dłuższa pogawędkę do biura.”

Rafael: “Dokładnie jest tak jak Luka powiedział. Trener Lalande to bardzo sympatyczny gość. To jest nasz taki przyszywany ojciec. Wysłucha, doradzi tak powinno być wszędzie. Myślę, że z każdym kolejnym dniem będę mógł powiedzieć Wam jeszcze więcej samych pozytywnych słów.”

B.P:“Jesteście na prawdę bardzo pozytywnie nastawionymi do życia ludźmi. Można by z Wami rozmawiać bez końca. Jednak nie będę już Was dłużej męczył jak na pierwszy raz. Co chcielibyście przekazać naszym wspaniałym kibicom?”

Luka: – “Ach… myślałem, że już nie poruszysz tego tematu. Szkoda tylko, że na koniec naszej rozmowy. Kibiców macie na prawdę znakomitych. Wiele słyszałem o nich zanim tutaj przyjechałem, widziałem w internecie Wasze oprawy – coś wspaniałego! Co chciałbym przekazać? By dalej tak wiernie wspierali swój zespół w walce o jak najwyższe cele i nigdy nie wątpili w nasze umiejętności.”

Rafael:“Mam nadzieję, że będziecie z dumą nas wspierać podczas każdego spotkania, a w meczach domowych stadion będziecie wypełniać, aż do ostatniego miejsca. Liczymy na Wasze wsparcie i jak najgłośniejszy doping!”

B.P:“Dzięki chłopaki za rozmowę. Mam nadzieję, że za jakiś czas znowu spotkamy się w tym gronie omawiając same zwycięstwa żółto-czerwonych.”

 

Rozmawiał – Maciej Jarzębiński.

About frikowsky