Latest Headlines
1

Dobry prognostyk…

“3 pkt to cel na najbliższą niedzielę, inny wynik nie wchodzi w rachubę”. Tych słów manager Sequidors nie rzucał na wiatr, a jego drużyna odniosła ważne zwycięstwo z Wilczą 2:0.

W pierwszej połowie przez 30 minut dominowała – jakże ukochana przez kibiców – kopanina w środku pola. Żadna z drużyn nie mogła wypracować klarownej sytuacji. Dopiero w  33′ minucie zrobiło się groźnie i to pod bramką gospodarzy. Na całe szczęście piłka po strzale Tubka poszybowała nad poprzeczką. To było ostrzeżenie dla Seguidors, które dało im niesamowitego kopa w postaci 2 bramek w przeciągu czterech kolejnych minut. Wynik spotkania otworzył Karsums w 34′, a poprawił na 2:0 skrzydłowy Stachl w 37′. Do przerwy nie wydarzyło się już nic ciekawego.

Na początku drugiej połowy Hranka zmienił strzelca pierwszej bramki. Seguidors nie rezygnowali i próbowali podwyższyć wynik, by nie drżeć o niego do końcowego gwizdka. Niestety ich próby okazały się bezowocne.  Swoje szanse w końcówce meczu mieli również goście i raz nawet strzelili, niestety dla nich, sędzia odgwizdał spalonego. Jak pokazały telewizyjne powtórki, arbiter tego spotkania nie popełnił błędu w ocenie tej sytuacji. Ostatni gwizdek i Seguidors mogli dopisać na swoje konto 3 pkt.

Mecz z Wilczą dodał nieco pewności siebie zawodnikom Seguidors. Po dwóch porażkach 3:1, nareszcie odnieśli zwycięstwo, które jest dobrym prognostykiem przed pojedynkiem z następnym rywalem – liderem – Real Madryt1.

W poprzednim sezonie na Santiago Bernabéu padł wynik remisowy 2:2. Seguidors dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, by ostatecznie zremisować. Jednak w tym sezonie drużyna z Zachodniopomorskiego nie jest już tą samą drużyną, o czym świadczy ich aktualna pozycja w tabeli, a mianowicie fotel lidera. Wzmocnienia poczynione przez ich managera, z pewnością utrudnią Seguidors wywiezienie 3 pkt do Warszawy. Faworytem bukmacherów jest Real, za którego zwycięstwo płacą 2,20, remis 2,70,  a za wygraną Seguidors 2,50. Różnice nie są duże, gdyż nikt tak naprawdę nie wie, w którą stronę potoczy się ten mecz. Lekką przewagę mają gospodarze, ale zadecydować może dyspozycja dnia.

Ograć lidera byłoby pięknie. Jednak by to osiągnąć, trzeba wyjść z lekkiej brzydoty, którą ostatnio Seguidors reprezentują na boisku. Tego im życzymy i oczekujemy, że wrócą z tarczą, a nie na tarczy. Do boju !!

 

0

Liczy się tylko zwycięstwo!

Podwójne 3:1 na wyjazdach nie wpłynęło za dobrze na nastroje w drużynie, której dwie porażki z rzędu ostatnio przydarzyły się 30.03.2011 , czyli blisko rok temu.

Wszyscy zadają sobie teraz pytanie czy Seguidors w najbliższą niedzielę przełamią złą passą i sięgną po jakże upragnione zwycięstwo. Okazją temu sprzyjającą będzie własne boisko, ale niesprzyjającą trudny, niewygodny rywal – Wilcza.

Sztab medyczny wkłada wszystkie siły w to, by już w tą niedzielę wrócił na boisko najlepszy defensor drużyny – Steven O’Shea, aczkolwiek główny lekarz daje mu tylko 40% szans na występ. Dla zmienników – Chacóna i Pytlasa oznacza to możliwość gry od pierwszej minuty. Teraz tylko pozostaje im ciężką pracą na treningu przekonać do siebie trenera. Zresztą cała drużyna intensywnie trenuje, bo czuje jak istotny będzie to mecz. Mecz o pokazanie, że wciąż jesteśmy w grze.

3 pkt to cel na najbliższą niedzielę, inny wynik nie wchodzi w rachubę.

0

Show Must Go On

Puchar Polski zakończył się w tym sezonie za szybko, co najmniej o jedną rundę. Może to skutek małej przebudowy drużyny, może błędnej taktyki, może lepszego rywala.

Czasu już się nie wróci, a zatem trzeba skoncentrować się na rozgrywkach najważniejszych – lidze. Lidze, w której  w minionym sezonie udało się wyszarpać mistrzostwo na ostatniej prostej. Obecny skład ligi wskazuje na jeszcze trudniejszą, bardziej wyrównaną walkę. Pretendentów do mistrzowskiego tytułu jest minimum czterech. Każdy może wygrać z każdym. I trzeba się z tego tylko cieszyć, bo uatrakcyjnia to rozgrywkę i nie sprowadza jej do logowania raz lub dwa na tydzień, w celu klepnięcia składu i logout.

W najbliższą niedzielę Seguidors wyjedzie do stolicy Wielkopolski, gdzie zagra z miejscowym Raszynem, który podobnie jak Stołeczni, zakończył już przygodę z Pucharem Polski. Będzie to mecz pomiędzy menadżerami będącymi ze sobą w dobrych stosunkach, ale nie oznacza to, że będzie on nudny jak flaki z olejem, wręcz przeciwnie. Dla Raszynian jest to szansa na pierwsze punkty w tym sezonie. Biorąc pod uwagę, że za tydzień podejmą u siebie drużynę FC Rials 1977  (która w każdym meczu jest faworytem) , z pewnością nie odpuszczą i zagrają na maksa, by nie obudzić się po trzech kolejkach z zerowym dorobkiem punktowym. Seguidors również nie może pozwolić sobie na stratę punktów już na starcie, by nie gonić lidera jak w poprzednim sezonie. Pytanie tylko, jak szybko zaaklimatyzują się i wkomponują w zespół nowi zawodnicy. Brak zgrania może okazać się kluczowy dla wyniku spotkania, zarówno w pozytywną jak i negatywą stronę. Pozytywną jest oczywiście nieprzewidywalność i niekonwencjonalność zagrań.

4 marca koleżeńskie stosunki na 90 minut pójdą na bok, a na boisku można się spodziewać walki o każdy centymetr boiska i gry do ostatniego gwizdka. Zatem niech wygra lepszy!